1 stycznia 2014

Sylwester...Nie.

Cześć! Długo nie pisałam, ale nie miałam jak. Ten post też piszę na szybko. No więc na początku mam nadzieję, że miło spędziliście te święta; w rodzinnym gronie, przy pięknej choince i bogato obstawionym stole. No i mam też nadzieję, że dostaliście fajne prezenty. Chętnie się dowiem, co Mikołaj dał Wam w prezencie :D A teraz przechodzę do Sylwestra...Dużo się działo w tym roku, ale ogólnie zaliczam te 365 dni do udanych. Były gorsze chwile, ale były też i lepsze. Liczę jednak, że 2014 będzie bardziej udany. Przyznam się, że zaczęłam kiepsko, bo coś mnie chwyciło i nawet nie napiłam się szampana, bo mój stan na to nie pozwolił :( Ale to nic, to nie ostatnia okazja. Szkoda tylko, że musiałam wcześniej wrócić do domu, ale sama podjęłam taką decyzję, lepszą dla mojego zdrowia, ale gorszą dla duszy. W przyszłym roku planuję zrobić Sylwestra u siebie, przynajmniej gdyby coś się działo, będę na miejscu. 


To chyba tyle na dzisiaj. Najkrótszy post, jaki napisałam, ale nie mam Wam nic więcej do powiedzenia. Zbyt dużo się w grudniu nie wydarzyło :) Jeszcze raz życzę Wam udanego 2014 roku i żeby kac długo Was nie męczył, chociaż wątpię, że jakieś pełnoletnie osoby czytają tego bloga, bo mam nadzieję, że nieletni jeszcze nie piją xD Do napisania! :) 

3 komentarze:

  1. Kreatywne zdjęcie!
    Szkoda że twój sylwester nie był wymarzony...
    koffam-zelki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. szkoda, ze nie była wymarzony... ;c

    OdpowiedzUsuń
  3. Szkoda,że sylwek nie był zbyt udany,ale za rok będzie lepiej :)

    iska-iskaa.blogspot.com ---- jeśli ci się spodoba to zaobserwuj :*

    OdpowiedzUsuń