Cześć! I nadszedł upragniony grudzień :) Chyba jeden z najlepszych miesięcy, na pewno najbardziej magiczny. Już czuć nieco tę magię. W końcu za dwadzieścia cztery dni Wigilia! Strasznie szybko minęło. Pamiętam, jak pakowałam się na wczasy. Mam wrażenie, że to było wczoraj! Nie wierzę, że minęło już pięć miesięcy! No w każdym bądź razie, czas naprawdę szybko płynie. To tylko pozory, że się ciągnie. Nim się obejrzymy, a będzie Wielkanoc, potem Boże Ciało i wakacje :) Teraz jednak czas na powolne przygotowywanie się do świąt, bo dwadzieścia cztery dni to tak naprawdę nic. Osobiście już zaczynam główkować, co kupić rodzicom w prezencie, bo brat nie ma pomysłu. Chyba po prostu podejdę i zapytam mamę, będzie najlepiej. Przynajmniej będę miała pewność, że dostaną od nas coś, czego sami chcą. Albo po prostu wykorzystamy ich sposób, damy im pieniążki i powiemy, żeby wydali je samodzielnie xD
Chociaż, mimo że święta tak blisko, głowę zaprząta mi zbyt wiele innych myśli, które nie powinny w ogóle istnieć...Chodzi głównie o sprawdziany. W tym tygodniu codziennie mam jakiś sprawdzian lub kartkówkę. Można zwariować! Ile człowiek może się uczyć? I tak jestem typem osoby, która naukę nieco olewa i zbytnio się do niej nie przykłada, ale jak tak patrzę na koleżanki, które nie śpią do drugiej w nocy, żeby tylko dostać dobrą ocenę, to mam ochotę wygarnąć nauczycielom. Przeczytałam kiedyś, że ludzki umysł jest w stanie przyswajać wiedzę tylko cztery godziny dziennie, więc na co komu siedem jednostek lekcyjnych i jeszcze nauka w domu, bo następnego dnia klasówka?! Gdyby nie to, że na większości lekcjach mogę spokojnie ściągać, pewnie bym w tym roku nie zdała. Także nie bierzcie ze mnie przykładu, bo nie skończy się to dla Was dobrze, czego jestem przykładem xD
Największym pocieszeniem jest dla mnie to, że za trzy tygodnie wolne i święta. Inaczej pewnie bym zwariowała. Zaraz potem mam ferie, także wyśpię się i nabiorę choć trochę chęci do nauki. Generalnie to szkołę lubię. Nie lubię tylko lekcji, prac domowych, sprawdzianów i nauczycieli. Czyli jednym słowem, toleruję jedynie przerwy. Jak większość ludzi ;)
A Ty? Cieszysz się, że zaraz święta i wolne?
ja się bardzo cieszę ! :)
OdpowiedzUsuńŚwietny post bardzo milo się go czytało ;)
Jeśli masz ochotę zajrzyj do.mnie , buziaki :)
Olczyy.blogspot.com
u mnie mega duzo nauki :D icesze sie bardzo ze juz grudzien i bedzie duzo wolnego L:D
OdpowiedzUsuńKLIK -> wiolka-blog.blogspot.com
Ładnie tu!♡ Świetny blog*.* Bardzo mi się podoba! Więc co powiesz na wspólną obserwację? Daj mi znać w komentarzu u mnie na blogu czy się zgadzasz, abym mogła się odwdzięczyć, ale tylko oczywiście jak ci się spodoba ♡
OdpowiedzUsuńJuż nawet mniej niż trzy tygodnie,jak to się mówi coraz bliżej święta,coraz bliżej święta.... :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i zapraszam do siebie :*
cholerny aparat??
OdpowiedzUsuńKobieto! Ja Ci z całego serca zazdroszczę!! Pragnę założyć aparat na górę i dół tak min. na 2-3 lata!
a jak już ściągniesz to w sam raz dla odświerzenia ząbków sprzyda się wybielanie ;)
pieniądze nie są dobrym rozwiązaniem... nie wiesz xzym zajmują się rodzice? lub jakie mają hobby? nikoniecznie takie które realizują... bo w końcu może dzięki prezentowi zaczną robić to co kochają...
ale skoro oni dają kasę to gdybyście i Wy dali to na jedno by wyszło
ja na studiach staram się ściągać ;) nawet napisałam o tym post ;)
ja po długich przerwach wręcz tracę motywację do nauki.
a szkołę zawsze uwielbiałam tylko nie kartkówki i odpytywanie
pozdrawiam
w sercu jest.. o taaak. mam nadzieję, że uda mi się do niego pojechać ;)
OdpowiedzUsuńja jadałam orzechy włoskie, nerkowca i pistacje jak miałam aparat i zamek odkleił mi się raz przez 3 lata
a no np dlatego, że mam "niewyleczony" tyłozgryz i chcę się go pozbyć. plus uwielbiałąm jak miałam aparat. i tak zamiast dwóch lat miałam trzy bo wybłagałam u ortodontki ;)
to może kup książkę ale innego autora? albo film oparty na książce którą lubi...
ooo.. co Ty powiesz... szkoda, że kazała schować.
niektórzy używają jednej chusteczki jakby co.. ;)
tęsknota za szkołą i ludźmi? tak.. zawsze, ale nie za nauką. gdybym mogła to chętnie wróciłabym do liceum, ale się nie da.
no i to wstawanie na 8:00 też jest niezbyt. już lepiej na 9 i maksymalnie do 14
ależ proszę bardzo ;)
świetny post :) mega się ciesze!
OdpowiedzUsuńONCEETHOUGHT.BLOGSPOT.COM
taaak, cieszę się na święta <3
OdpowiedzUsuńzapraszam do mnie, może zechcesz wziąć udział w rozdaniu ;)
cllaudii.blogspot.com